Wieża Widokowa Góra Wszystkich Świętych Nowa Ruda

Czerwona wieża z piaskowca, która wygląda jak mała latarnia morska pośrodku sudeckich wzgórz. Takie pierwsze wrażenie robi wieża widokowa na Górze Wszystkich Świętych, gdy w końcu wyłania się zza drzew po krótkim spacerze od parkingu. To jedno z tych miejsc, gdzie nie trzeba męczyć się godzinami pod górę, żeby zobaczyć coś naprawdę wartego uwagi – wystarczy kwadrans marszu i człowiek stoi na 15-metrowej wieży z widokiem na pół Sudetów.

Sama góra to niewysoki szczyt we Wzgórzach Włodzickich niedaleko Nowej Rudy – niespełna 650 metrów nad poziomem morza. Ale właśnie ta skromna wysokość sprawia, że widok stąd jest tak dobry. Nie ma tutaj wyższych szczytów zasłaniających perspektywę, za to rozciąga się panorama od Gór Sowich przez Stołowe, aż po Karkonosze ze Śnieżką. W dobrą pogodę można wypatrzyć też Masyw Śnieżnika i Góry Bardzkie. Nie każdy wie, że z tej wieży widać również drugą noworudzką wieżę – tę na Górze Świętej Anny.

Wieża Widokowa Góra Wszystkich Świętych Nowa Ruda
Aleja Najświętszej Marii Panny, 57-402 Nowa Ruda
★ 4.8
Wieża widokowa na Górze Wszystkich Świętych to prawdziwa perełka w Sudetach. Zaledwie kwadrans spaceru od parkingu prowadzi do 15-metrowej czerwonej wieży, z której rozpościera się niesamowity widok na okoliczne góry. To idealne miejsce dla tych, którzy pragną podziwiać panoramę Sudetów bez morderczych wędrówek. Odkryj to magiczne miejsce i zachwyć się pięknem natury!
Dlaczego warto tam pojechać?
  • zjawiskowe widoki na Sudety
  • bliskość parkingu
  • historia z 1913 roku
  • idealne na zdjęcia o zachodzie słońca
  • widoczna wieża na Górze Świętej Anny

Historia wieży z czerwonego kamienia

Wieża stanęła tu w 1913 roku, choć sama góra była popularna wśród turystów znacznie wcześniej. Już w 1889 roku wybudowano tutaj mini wieżyczkę o wysokości niecałe trzy metry – pewnie bardziej symboliczny punkt widokowy niż prawdziwą konstrukcję. Po dwudziestu latach Kłodzkie Towarzystwo Górskie postanowiło postawić coś solidniejszego.

12 czerwca 1913 roku wmurowano kamień węgielny pod budowę nowej, piętnastometrowej wieży. Materiał pochodził z lokalnej kopalni – czerwony piaskowiec, który nadał budowli charakterystyczny, ciepły odcień. Wieża otrzymała imię feldmarszałka Helmutha von Moltke, pruskiego generała, którego rodzina miała majątek w nieodległej Krzyżowej i wsparła finansowo realizację projektu. Do dziś nad wejściem widnieje płaskorzeźba przedstawiająca feldmarszałka.

W latach 80. XX wieku wieża zaczęła popadać w ruinę – zawaliły się schody i balkon. Na szczęście w 2011 roku przeprowadzono gruntowny remont, choć balkonu nie odbudowano. Pozostała galeryjka widokowa, która w zupełności wystarcza do podziwiania okolicy.

Co zobaczyć z wieży widokowej

Na górę prowadzą kręte, kamienne schody. Nie ma ich dużo, ale wieża zwęża się ku górze, więc trzeba uważać. Na tarasie widokowym nie ma zbyt wiele miejsca – jednocześnie zmieści się kilka osób, więc w weekendy czasem trzeba poczekać na swoją kolej. Warto też mieć oko na małe dzieci, bo przestrzenie w barierkach są dość duże.

Sam widok rekompensuje wszystko. Z wieży rozpościera się dookólna panorama na Sudety Środkowe i Wschodnie. Najbliżej widać Góry Sowie i Góry Stołowe z charakterystycznymi płaskimi szczytami. Nieco dalej majaczy masyw Karkonoszy – przy dobrej widoczności można wypatrzyć Śnieżkę. W przeciwnym kierunku widać Góry Bardzkie i Masyw Śnieżnika. Pomiędzy szczytami rozciągają się łąki, pola, lasy i małe wioski. Można też dostrzec kamieniołom i maszt telekomunikacyjny na jednym z pobliskich wzgórz.

To doskonałe miejsce na zrobienie zdjęć – zwłaszcza o zachodzie słońca, gdy światło łagodnieje i góry nabierają ciepłych odcieni.

Wieża widokowa w Nowej Rudzie – dla kogo ta wycieczka

Przede wszystkim dla rodzin z dziećmi. Trasa jest na tyle krótka i łatwa, że spokojnie przejdą ją nawet kilkulatki. Przy wieży znajduje się wiata turystyczna i miejsce na ognisko – można zatem zaplanować rodzinny piknik z widokiem na góry. Pod wiatą schowa się też przed deszczem, jeśli pogoda niespodziewanie się zmieni.

Miejsce spodoba się również osobom starszym lub tym, którzy nie mają ochoty na długie wędrówki, a chcą zobaczyć coś ładnego. Można podjechać samochodem prawie pod sam szczyt i przejść raptem dziesięć minut spokojnym krokiem. To też dobry punkt na trasie dłuższej wycieczki rowerowej – szlaki są przystosowane do jazdy na rowerze.

Miłośnicy historii docenią wiek wieży i jej przedwojenną proweniencję. Ci, którzy zbierają sudeckie wieże widokowe, mogą połączyć wizytę z wejściem na pobliską Górę Świętej Anny, gdzie stoi druga, nieco starsza wieża z 1911 roku. Zielony szlak łączący oba szczyty ma około 3,2 km i zajmuje godzinę-półtorej marszu.

Jak dojechać do Góry Wszystkich Świętych

Najprostszy wariant to dojazd samochodem. Z centrum Nowej Rudy kierujemy się w stronę dzielnicy Słupiec, a następnie na szczyt Kościelec, gdzie znajduje się Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Tuż przy sanktuarium jest parking – można zostawić auto i ruszyć w stronę wieży. Cała droga to kilka minut spaceru przez rozległą łąkę, praktycznie bez podejść.

Niektórzy parkują wcześniej – na małym parkingu przy drodze, zaraz za pierwszym kierunkowskazem „Wieża widokowa”. Wtedy spacer wydłuża się o kilka minut, ale różnica jest niewielka.

Dla osób, które chcą nieco dłuższej wycieczki, polecany jest czerwony szlak ze Słupca. Parking znajduje się na ulicy Piwnej w tej dzielnicy Nowej Rudy. Stamtąd do wieży jest około 2,5 km, czyli jakieś 45 minut marszu w górę. Droga prowadzi głównie asfaltem, ale pod koniec skręca w las i wiedzie kamiennymi schodami wzdłuż stacji Drogi Krzyżowej – to zdecydowanie najładniejszy odcinek trasy.

Można też dotrzeć komunikacją publiczną – Kolejami Dolnośląskimi do Nowej Rudy, a następnie pieszo lub autobusem lokalnym w stronę Słupca. Warto jednak sprawdzić aktualne rozkłady, bo połączenia nie są zbyt częste.

Okoliczne atrakcje warte uwagi

Tuż przy parkingu stoi Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej – barokowy kościół wzniesiony w XVII wieku jako wotum za ocalenie od epidemii dżumy na Ziemi Kłodzkiej. Świątynia ma ciekawy plan krzyża greckiego i warto zajrzeć do środka, zwłaszcza jeśli lubi się zabytkową architekturę sakralną.

Wspomniany już szlak na Górę Świętej Anny prowadzi do drugiej wieży widokowej – czworokątnej, z czerwonego piaskowca, wybudowanej w 1911 roku. Tam również jest kościółek – pod wezwaniem św. Anny, wzniesiony w 1644 roku wraz z pustelnią. Oba szczyty tworzą popularny szlak pieszy „Dwie Wieże”, który łączy najważniejsze punkty widokowe okolic Nowej Rudy.

W samej Nowej Rudzie można odwiedzić Turystyczną Kopalnię Węgla z autentyczną trasą podziemną, zobaczyć zabytkowy rynek z ratuszem, Zamek Stillfriedów czy Domy Tkaczy. Na koniec dnia warto zajrzeć do kawiarni „Biała Lokomotywa”, która cieszy się opinią kultowego miejsca z klimatem i lokalnymi deserami.

Praktyczne informacje – ceny, godziny otwarcia, ile czasu zaplanować

Wejście na wieżę jest bezpłatne – można wchodzić o dowolnej porze, przez cały rok. Wieża nie ma drzwi ani bram, więc dostępna jest zawsze. Zimą trzeba tylko uważać na oblodzone schody.

Czas zwiedzania zależy od wybranej trasy. Jeśli ktoś parkuje przy Sanktuarium, wystarczy pół godziny na spacer tam i z powrotem plus chwila na podziwianie widoków. Jeśli planujemy piknik pod wiatą, warto zarezerwować godzinę-dwie. Wycieczka czerwonym szlakiem ze Słupca to około dwóch godzin w obie strony. Połączenie obu wież szlakiem „Dwie Wieże” zajmie trzy-cztery godziny.

Dojazd: Z Wrocławia do Nowej Rudy jest około 100 km – nieco ponad godzina jazdy autem. Z Kłodzka – około 30 km. Parking przy Sanktuarium jest bezpłatny, choć niezbyt duży – w weekendy bywa ciasno.

Co zabrać: Wygodne buty wystarczą zwykłe sportowe, nie trzeba trekkingowych. Woda i coś do jedzenia, jeśli planujemy piknik. Aparat lub telefon – widoki naprawdę są fotogeniczne. Latem warto mieć czapkę, bo na łące nie ma cienia.

Góra Wszystkich Świętych to miejsce, które łączy kilka zalet – łatwy dojazd, krótki spacer, piękne widoki i odrobina historii. Nie wymaga specjalnego przygotowania ani kondycji, a daje przyjemne dwie godziny na świeżym powietrzu. Idealnie na niedzielny wypad z rodziną albo jako przystanek na dłuższej trasie po Sudetach.