Pod starówką Kłodzka rozciąga się sieć podziemnych korytarzy i komór, które mieszkańcy miasta drążyli od XIII wieku. To nie są zwykłe piwnice – to wielopoziomowy labirynt o długości około 600 metrów, który przez stulecia służył jako magazyny, warsztaty rzemieślnicze, a w czasach wojennych jako schronienie przed najeźdźcami. Dziś można przejść tą trasą i zobaczyć, jak wyglądało życie średniowiecznego miasta – dosłownie od podszewki.
- unikalne podziemne miasto
- interaktywne ekspozycje historyczne
- manekiny przedstawiające życie codzienne
- repliki narzędzi tortur
- historia średniowiecznego kata
Średniowieczne piwnice, które uratowały miasto
Kłodzko było w średniowieczu miastem otoczonym murami obronnymi, gdzie każdy metr kwadratowy był na wagę złota. Mieszkańcy szybko wpadli na pomysł, żeby wykorzystać przestrzeń pod ziemią. Kopali coraz głębsze piwnice – niektóre sięgały nawet 30 metrów w dół. Temperatura tam utrzymywała się na stałym, niskim poziomie przez cały rok, więc idealnie nadawało się to do przechowywania żywności, wina i słynnego kłodzkiego piwa.
Z czasem podziemia rozrosły się w prawdziwe podziemne miasto. Powstały korytarze łączące poszczególne budynki, a w piwnicach zaczęto urządzać warsztaty i prowadzić handel. Gdy nadchodziła wojna – a w tych stronach działo się to często – mieszkańcy schodzili do tuneli i czekali, aż niebezpieczeństwo minie. Całe rodziny mogły się tam ukryć, a grube sklepienia chroniły przed ostrzałem i pożarami.
W latach 50. XX wieku część starówki zaczęła się osuwać. Okazało się, że podziemia są na tyle rozległe i zniszczone, że zagrażają budynkom na powierzchni, w tym ratuszowi. Kilka kamienic przy rynku trzeba było wyburzyć, resztę zabezpieczono. Przy okazji tych prac odkryto możliwość stworzenia turystycznej trasy przez najciekawsze fragmenty podziemi. Zajęło to 10 lat, ale w 1976 roku trasa została oficjalnie otwarta.
Co zobaczysz pod kłodzką starówką
Trasa jest jednokierunkowa – wchodzi się przy ulicy Czeskiej, u podnóża Twierdzy Kłodzkiej, a wychodzi koło kościoła Wniebowzięcia NMP przy ulicy Zawiszy Czarnego. Zwiedzanie trwa około 30 minut i przechodzi się je samodzielnie, bez przewodnika. Korytarze są oświetlone, a w kilku miejscach czekają multimedialne ekspozycje z nagraniami lektora.
Nie jest to sucha prezentacja pustych tuneli. W podziemiach ustawiono manekinów w strojach epoki, które pokazują scenki z codziennego życia mieszkańców. Są tu kupcy przy beczkach z winem, rzemieślnicy przy pracy, a także ekspozycje związane z mniej przyjemnymi aspektami średniowiecznego życia.
Sporo miejsca poświęcono kłodzkim katom – nie każde miasto mogło sobie pozwolić na własnego kata, ale Kłodzko miało takiego luksusu. Co więcej, miejscowy kat był wypożyczany do okolicznych miast. Jeden z nich, Krzysztof Kuhn, był na tyle zamożny, że wystawił swojej zmarłej żonie pomnik w pobliskim Otmuchowie. W podziemiach można zobaczyć repliki narzędzi tortur, kajdany, dyby i topór katowski.
W średniowiecznym Kłodzku działało kilkanaście studni czerpalnych. Najstarsza, zwana Tumską, pochodziła z 1393 roku, a najgłębsza – Piekarska – sięgała około 60 metrów. Studnie były pilnie strzeżone, zwłaszcza w czasie wojen. Jedna z legend głosi, że w 1806 roku doszło do zatrucia Studni Piekarskiej na terenie twierdzy.
Dźwięki dawnego miasta i animowane szczury
Podczas zwiedzania słychać odtwarzane dźwięki dawnego Kłodzka – gwar jarmarku, muzykę mieszczańską, biesiady w karczmach, a także odgłosy bitwy. To dodaje klimatu i pomaga przenieść się w czasie.
Są też animowane szczury, które reagują na ruch zwiedzających. Dla jednych to ciekawy dodatek, dla innych może być lekko niepokojący – ale takie były realia średniowiecznych podziemi.
Warto wiedzieć, że trasa ma liczne schody i nie jest dostępna dla wózków – ani dziecięcych, ani inwalidzkich. Temperatura w podziemiach jest stała i dość niska przez cały rok, więc nawet latem warto zabrać coś na przerzucenie.
Dla kogo jest ta atrakcja
Podziemna Trasa sprawdzi się dla rodzin z dziećmi – zwłaszcza tych w wieku szkolnym, które już coś kojarzą z lekcji historii. Młodsze dzieci mogą się trochę nudzić lub przestraszyć mrocznych korytarzy i eksponatów związanych z karami. Ale starsze dzieciaki zazwyczaj są zachwycone możliwością wejścia do prawdziwych średniowiecznych tuneli.
Miłośnicy historii znajdą tu sporo ciekawostek o życiu w dawnym Kłodzku. Osoby zainteresowane architekturą docenią sklepienia i sposób, w jaki mieszkańcy rozwiązywali problemy techniczne związane z budową tak rozległych podziemi.
Dla osób, które po prostu zwiedzają Kłodzko i szukają czegoś innego niż kolejny kościół czy muzeum, to dobra opcja na pół godziny. Trasa nie jest długa, więc nie zajmie całego dnia, a daje ciekawy wgląd w to, jak funkcjonowało średniowieczne miasto.
Opinie bywają różne
Większość osób wychodzi zadowolona – doceniają możliwość zobaczenia autentycznych podziemi i multimedialną oprawę zwiedzania. Ale są też głosy, że trasa jest zbyt krótka i trochę monotonna. Niektórzy spodziewają się czegoś na wzór podziemi wrocławskich czy krakowskich i mogą być lekko rozczarowani.
Trzeba pamiętać, że to nie jest ogromny kompleks z dziesiątkami komór i rozbudowaną ekspozycją. To raczej spacer przez fragment dawnych podziemi z kilkoma punktami pokazującymi, jak to kiedyś wyglądało. Jeśli ktoś ma takie oczekiwania, to będzie zadowolony. Jeśli liczy na godzinną wycieczkę po rozległych labiryntach – może poczuć niedosyt.
Informacje praktyczne – ceny, godziny, dojazd
Podziemna Trasa Turystyczna jest czynna przez cały rok, ale godziny otwarcia zmieniają się w zależności od sezonu:
- Od 1 listopada do 31 marca: poniedziałek-niedziela 9:00-17:00 (ostatnie wejście o 16:30)
- Od 1 kwietnia do 31 października: poniedziałek-niedziela 9:00-18:00 (ostatnie wejście o 17:30)
- Przerwa w zwiedzaniu: 13:00-13:15
Ceny biletów: bilet normalny kosztuje około 18 zł, ulgowy 14 zł (ceny mogą się zmieniać, warto sprawdzić aktualne na stronie podziemia.klodzko.pl). Dla grup wskazana jest wcześniejsza rezerwacja.
Jak dojechać: Pawilon wejściowy znajduje się przy ulicy Czeskiej w Kłodzku, u podnóża Twierdzy Kłodzkiej. W tym samym budynku mieści się Informacja Turystyczna, gdzie można dopytać o szczegóły. Wyjście z trasy jest przy ulicy Zawiszy Czarnego, koło kościoła, więc warto to uwzględnić planując dalsze zwiedzanie miasta.
Jeśli ktoś przyjeżdża do Kłodzka samochodem, może zaparkować w okolicy starówki i stamtąd dojść na piechotę – miasto nie jest duże. Dla osób podróżujących komunikacją publiczną – Kłodzko ma połączenia autobusowe i kolejowe z większymi miastami regionu.
Kłodzkie podziemia były tak rozległe, że w niektórych miejscach miały kilka kondygnacji. Część z nich do dziś nie jest zbadana ani zabezpieczona. Trasa turystyczna to tylko fragment tego, co kryje się pod starówką.
Ile czasu przeznaczyć: samo zwiedzanie trasy to około 30 minut. Warto doliczyć czas na kupno biletów i ewentualne oczekiwanie, jeśli akurat będzie więcej chętnych. Razem z dojściem i wyjściem spokojnie można założyć godzinę. To dobra atrakcja do połączenia ze zwiedzaniem reszty Kłodzka – starówki, Twierdzy Kłodzkiej czy Mostu Gotyckiego.
Kontakt: telefon 74 873 64 77 lub 519 409 181, e-mail [email protected]
